wtorek, 11 marca 2014
wtorek, 28 września 2010
Pociąg.
C.C. silnie działa na mężczyzn. Przyszła na świat w upalny dzień, taki, co to wypala dziury w słomkowych kapeluszach.
W tle słychać The Simon Dupree & The Big Sound Kites.
W tle słychać The Simon Dupree & The Big Sound Kites.
Słowa biegną i gubią się i wracają
To było jak sen.
Wypchany walizkami pociąg na Sycylię.
W powietrzu zapach Dolce Vita a wszystko ukryte pod czarnymi okularami
od GianFranco Ferre.Wszędzie moźna dostrzec cień mahoniu.Starszy pan
ma w butonierce chustkę jak liść sałaty.Co chwilę przegryza cykorię.
Opalony Południowiec ogląda fotografię kobiety,mówi ,źe jest cudzoziemką.
Ktoś pyta czy na stałe. Ktoś nic nie mówi, patrzy w okno.
W tle słychać Naked City The Sicilian Clan.
Słowa biegną i gubią się i wracają i wraca pytanie.
Dwie dziewczyny wyglądają jak anioły z kościoła.
Smukłe,mają głęboko ciemne oczy, poruszają się lekko, a na biodrach zwiewne
noszą sukienki.Wracają do nadmorskiego miasteczka , które pali ostre słońce.
W tym słońcu dojrzewają jak oliwki.
Światło wcześniej rozproszone , teraz skupia się tylko na nich.
Dziewczyna Anioł miękko spływa z fotela jak w obrazie,
w rzymiankach i pulowerze z rozpuszczonymi włosami powtarza
-Lubię ją.Moją piosenkę.Lubię miętę.
Od razu polewam sobie głowę.
Odchodzę na stronę, C.C. częstuje mnie papierosem, zaciągam się,
ma takie zgrabne kolana , że poszłabym za nimi po wszystkich
uliczkach,kościołach i knajpkach.
C.C. bosą stopę opiera o drzwi przedziału.
-Co robisz tu ,w tym śpiącym pociągu ? -wypuszcza dym w okno.
(Sprawdzam w słowniku) -Jadę do miasta uśpionego dookoła zielono turkusową laguną.
-Dziwne,źe takie miejsca przyciągają ludzi-uśmiecha się. -Cierpisz na bezsenność?
(Wyrzucam słownik za okno) -Raczej to coś dziedzicznego.
Za oknem ciągną się całe połacie wypalonej słońcem ziemi.
C.C. odwraca głowę od słońca-Nie mogę patrzeć na te czarne kikuty słoneczników!
Wypchany walizkami pociąg na Sycylię.
W powietrzu zapach Dolce Vita a wszystko ukryte pod czarnymi okularami
od GianFranco Ferre.Wszędzie moźna dostrzec cień mahoniu.Starszy pan
ma w butonierce chustkę jak liść sałaty.Co chwilę przegryza cykorię.
Opalony Południowiec ogląda fotografię kobiety,mówi ,źe jest cudzoziemką.
Ktoś pyta czy na stałe. Ktoś nic nie mówi, patrzy w okno.
W tle słychać Naked City The Sicilian Clan.
Słowa biegną i gubią się i wracają i wraca pytanie.
Dwie dziewczyny wyglądają jak anioły z kościoła.
Smukłe,mają głęboko ciemne oczy, poruszają się lekko, a na biodrach zwiewne
noszą sukienki.Wracają do nadmorskiego miasteczka , które pali ostre słońce.
W tym słońcu dojrzewają jak oliwki.
Światło wcześniej rozproszone , teraz skupia się tylko na nich.
Dziewczyna Anioł miękko spływa z fotela jak w obrazie,
w rzymiankach i pulowerze z rozpuszczonymi włosami powtarza
-Lubię ją.Moją piosenkę.Lubię miętę.
Od razu polewam sobie głowę.
Odchodzę na stronę, C.C. częstuje mnie papierosem, zaciągam się,
ma takie zgrabne kolana , że poszłabym za nimi po wszystkich
uliczkach,kościołach i knajpkach.
C.C. bosą stopę opiera o drzwi przedziału.
-Co robisz tu ,w tym śpiącym pociągu ? -wypuszcza dym w okno.
(Sprawdzam w słowniku) -Jadę do miasta uśpionego dookoła zielono turkusową laguną.
-Dziwne,źe takie miejsca przyciągają ludzi-uśmiecha się. -Cierpisz na bezsenność?
(Wyrzucam słownik za okno) -Raczej to coś dziedzicznego.
Za oknem ciągną się całe połacie wypalonej słońcem ziemi.
C.C. odwraca głowę od słońca-Nie mogę patrzeć na te czarne kikuty słoneczników!
Wolno płynę w powietrzu zanim zniknę
Kocham twój szept w ciemnym kinie jak rzeka , która nabiera rozpędu
zakręca i wciąga wszystko w siebie jak czerpany papier.
Odrywam się i wolno płynę w powietrzu.
Twoje oczy połyskliwa czerń piórka ginę z nią hipnotycznym
snem połączona.
Świecące oczko kamyczka w węźowym splocie ramion miłosnego pulsu ,
który strąca w dół niewidoczne owoce.
Ekran prześwietla nasze ubrania nagim ujęciem ,rozsadza cały świat
kończący się stokrotkami w ogrodzie,
gasi ciemność ostatnią literką.
zakręca i wciąga wszystko w siebie jak czerpany papier.
Odrywam się i wolno płynę w powietrzu.
Twoje oczy połyskliwa czerń piórka ginę z nią hipnotycznym
snem połączona.
Świecące oczko kamyczka w węźowym splocie ramion miłosnego pulsu ,
który strąca w dół niewidoczne owoce.
Ekran prześwietla nasze ubrania nagim ujęciem ,rozsadza cały świat
kończący się stokrotkami w ogrodzie,
gasi ciemność ostatnią literką.
Miesiąc na niebie
Księżyc zsunął się ciekawsko po gałęzi,
teraz zagląda mi w oczy
A ja ?
A ja udawać będę , że się wcale nie boję,
Zatańczę na łóźku.
Juź nie ma mnie , jest głupia dziewczyna
co fruwa pod niebo.
teraz zagląda mi w oczy
A ja ?
A ja udawać będę , że się wcale nie boję,
Zatańczę na łóźku.
Juź nie ma mnie , jest głupia dziewczyna
co fruwa pod niebo.
Po pet zloty
Moj Trn
Svetlo
vrati se
ona wyszła tylko do sklepu i wróciła
i wróciła z pieśnią na ustach że on wrócił
ale on nie wrócił a ona sie tylko wróciła
i tak wyszła tylko i wróciła po drobne
i że może on wrócił ale nie ,no to wyszła
Svetlo
vrati se
ona wyszła tylko do sklepu i wróciła
i wróciła z pieśnią na ustach że on wrócił
ale on nie wrócił a ona sie tylko wróciła
i tak wyszła tylko i wróciła po drobne
i że może on wrócił ale nie ,no to wyszła
trepavica
Krenem dalje ako ne zelisz vise nista
gubim ceteri tisuce
Igraj pjesmu ona trepavica odljetjela
gubim sve
Ruszę dalej jesli nie pragniesz więcej nic
tracę cztery tysiace
Zagraj pieśń ona rzęsa odfrunęła
tracę wszystko
gubim ceteri tisuce
Igraj pjesmu ona trepavica odljetjela
gubim sve
Ruszę dalej jesli nie pragniesz więcej nic
tracę cztery tysiace
Zagraj pieśń ona rzęsa odfrunęła
tracę wszystko
Subskrybuj:
Posty (Atom)